Inspiracje z lekcji... Poezja humorystycznoperwersyjna.

R. T.

Nostalgia rumcajsa

Tak mi żle,
Tak mnie pierdol w dupę.
Kał pał!
Indiański smród.
Zachlapany odbyt niczym plaża po sztormie.
Wypiął pupal, gotów do roboty.
Zapierdol okropny.
Jego pupal, jak kopalnia głęboka i nieposkromiona.
Zjechał do rowa jak górnik szybem.
A imię jego dawne bohatery,
Bo jego odbyt w milimetrach do czterdzieści i cztery.
Zeszczał się w baty, jak tryska siklawa.
Odessał mocz jak maluch na ssaniu.
Poranny kloc.

~9.10