Inspiracje z lekcji... Poezja humorystycznoperwersyjna.

R. T.

ANALiza

Spływa kupa po fujarze.
Nie zanurzę się w gównianym garze.
Nie s± to p±czki pieczone na parze.
Bo dobre na nogi,
s± z gówna pierogi.
Bez politycznego parytetu,
to gówniane zasieku klozetu.
Gówno flaczeje.
Kał rozbryzgany jak jesienna chlupa.
Leje się ciurkiem rzadka kupa.
W spojeniu pęka mi dupa,
tym sraniem obudzę trupa.
W moim ręku lupa,
z dupy leci kupa,
Kupsko na betonie,
to wysram się na kasetonie.

~28.10